Legia Warszawa 0-0 AFC Ajax – 1/16 finału Ligi Europy

Po wielu miesiącach oczekiwania Legia Warszawa wróciła do rozgrywek europejskich. Podczas przerwy zimowej nastąpiło kilka zmian w składzie Legii Warszawa, które na chwile obecną raczej osłabiają drużynę aniżeli wzmacniają. Legia sprzedała najbardziej bramkostrzelnego napastnika Nemanja Nikolić, który przeszedł do Chicago Fire a także drugiego swojego napastnika, który coraz lepiej radził sobie w naszych barwach, czyli Aleksandra Prijovića, który wybrał PAOK Saloniki, czyli klub stosunkowo słabszy od Legii a za podobne wynagrodzenie jak u nas, także ta decyzja może być dla nas dziwna. Na zmianę barw zdecydował się również obrońca Bartosz Bereszyński.

kalendarzpilkarskina2015rok-ajaxamsterdam-logo
Ajax Amsterdam – herb

Trzy mocne ogniwa opuściły klub a dodatkowo kontuzjowani z pierwszego składu jest Rzeźniczak i Moulin. Pięciu zawodników z pierwszego składu to sporo tym bardziej, że jedynym nowym zawodnikiem w meczu z Legią jakiego zobaczyliśmy był czeski napastnik Necid, który przywędrował z tureckiego Burasporu. Legia zaczęła dość intensywnym pressingiem i przez kilka minut wydawało się, że będziemy mieć inicjatywę w tym meczu, jednak taki stan był tylko przez pierwsze 4-5 minut. Później coraz bardziej do głosu dochodzili nasi rywale, którzy przed 2 laty ograli nas przy pustym stadionie aż 3-0 (trzy gole w przegranym dwumeczu 4-0 strzelił nam wtedy Arkadiusz Milik). Już w 8 minucie, gdyby nie błąd arbitra Legia mogła przegrywać 1-0. Po ładnym dograniu z linii końcowej na 14 metr, zawodnik rywali uderzył z pierwszej piłki, Malarz zdołał ją pięknie złapać, przykrywając futbolówkę ciałem. Jak się okazało w powtórkach, piłka całym obwodem przekroczyła linię bramkową, co widać na załączonym zdjęciu. Nasze szczęście, że sędzia tego nie zauważył. W pierwszej połowie, Legia nie starała się forsować tempa, podobnie jak i Ajax, nikt nie chciał stracić bramki i to było widać.

Druga część była znacznie żywsza, Legia wyszła wyższym presingiem, widać było, że trener zmienił taktykę na tą część gry. Mimo, że nie przyniosło to efektu bramkowego to jednak Legia w drugiej połowie była minimalnie lepsza, mimo że Ajax o wiele składniej przeprowadzał akcje, widać było większe umiejętności w rozgrywaniu akcji graczy z Amsterdamum jednak nasze zaangażowanie likwidowało tą różnice. W 70 minucie stało się jednak dość duże nieszczęście dla Legii, ponieważ w rewanżu zagramy bez jednego z najlepszych na boisku Miroslava Radovica. 2awodnik ten zdecydowanie ma pecha do Ajaxu, dwa lata temu tuż przed rewanżem z Ajaxem okazało się, że opuszcza on klub, mimo że mógł zagrać to trener postanowił odesłać go na trybuny. Milo miał duże pretensje za to, po tym ile serca włożył dla Legi podczas wszystkich lat, które w niej spędził. Od 84 minuty graliśmy w przewadze jednego zawodnika, po drugiej żółtej Teteha. Mimo rosnącej przewagi w końcówce, nie znaleźliśmy sposoby na zdobycie bramki i mecz zakończył się sprawiedliwym remisem 0-0.

legia
Legia Warszawa – herb

Nie straciliśmy bramki, dlatego do Amsterdamu ruszamy z nadziejami, jeśli nasze szanse oceniano na 40% to myślę, że po tym meczu dalej wynoszą 40%. Tradycyjnie w naszym zespole wyróżniał się: Vadis Odjidja-Ofoe, bardzo dobrze zagrał również bramkarz Arkadiusz Malarz a także obrońca Michał Pazdan i Adam Hlousek, na skrzydle pochwalić można Miroslava Radovica. Bezbarwny był Kopczyński i Kazaishvili, Łukasz Broź w obronie radził sobie stosunkowo dobrze, jednak praktycznie nic nie dawał w ofensywie. Hlousek w tym aspekcie był o wiele lepszy. Artur Jędrzejczyk, który zasilił legię w okienku zimowym, niestety nie będzie mógł grać w rozgrywkach Ligi Europejskiej.  Bardzo dobrą zmianę dał również Michał Kucharczyk, który zagrał tylko 30 minut, jednak w tym czasie wypracował sporo sytuacji, był o wiele aktywniejszy od Necida, który się starał, jednak jeszcze nic z tego nie wychodziło. W obronie, mimo, że zrobił i tak spory postęp Dąbrowski i tak nie zasłużył u mnie na dobrą notę. Na całe szczęście nie zrobił poważnego błędu ale widać u niego brak zdecydowania, szybkości a także niepotrzebnie faule w sytuacjach, które nam nie zagrażają. Słabo zagrał Jodłowski, który dostał swoją szanse po dłuższej przerwie. Jodłowski po fajnym meczu z Arką, tym razem poniżej oczekiwań, mimo, że miał swoją szansę w końcówce, gdzie został sfaulowany przed linią pola karnego wychodząc na czystą sytuację. Żółta kartka w tej sytuacji dla naszego rywala to za mało, sędzia mógł pokazać czerwień.

Rewanż zapowiada się bardzo ciekawie, szkoda że przez Radovica, który jest bardzo potrzebny naszej drużynie.

 

16 lutego 2017, 21:05 – Warszawa (Stadion Wojska Polskiego)
Legia Warszawa 0-0 AFC Ajax

Legia: 1. Arkadiusz Malarz – 28. Łukasz Broź, 5. Maciej Dąbrowski, 2. Michał Pazdan, 14. Adam Hloušek – 32. Miroslav Radović, 3. Tomasz Jodłowiec, 15. Michał Kopczyński, 8. Vadis Odjidja-Ofoe (82, 22. Kasper Hämäläinen), 9. Waleri Kazaiszwili (59, 6. Guilherme) – 24. Tomáš Necid (58, 18. Michał Kucharczyk).

Ajax: 24. André Onana – 2. Kenny Tete, 5. Davinson Sánchez, 26. Nick Viergever, 8. Daley Sinkgraven – 10. Davy Klaassen, 20. Lasse Schöne, 22. Hakim Ziyech (81, 30. Donny van de Beek) – 9. Bertrand Traoré (73, 45. Justin Kluivert; 86, 16. Heiko Westermann), 25. Kasper Dolberg, 11. Amin Younes.

żółte kartki: Broź, Radović – Tete, Klaassen.
czerwona kartka: Kenny Tete (84. minuta, Ajax, za drugą żółtą).

sędziował: David Fernández Borbalán (Hiszpania).
widzów: 28 742.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *